Tarabanik a rozważania pedagogiczne

2019-01-24

Tarabanik to jedno z potrzebniejszych akcesoriów przeznaczonych dla małych dzieci. Jednak o czym warto również pamiętać?


Do czołowych reprezentantów myśli antypedagogicznej zalicza się między innymi Hubertusa von Schoenebecka oraz Heinricha Kupffera. Natomiast za prekursora tego nurtu uważa się Niemca, Ekkeharda von Braunmuhl’a. Wywodzi się z buntu wobec dotychczasowych form wychowania dzieci i młodzieży opartych na wszechwładzy i autorytecie pedagogów. W rozważaniach tych warto zastanowić się na zakup czegoś takiego czym jest tarabanik https://tulsie.pl/kategoria-produktu/produkty-tarbanik/.


Ta propozycja znalazła odbicie w nazwie rewolucyjnego nurtu – przedrostek „anty” wyraźnie nawiązuje do negacji pedagogicznych systemów wychowania. Pojawienie się antypedagogicznego myślenia miało także podłoże społeczno-polityczne. Świat nękany wojnami i przemocą chłonął wszystko, co oparte było na wartościach takich, jak wolność i równość. Antypedagogika to rewolucyjne podejście do wychowania dzieci - żadnych nakazów i żadnych zakazów. Przedstawiciele tego nurtu uważają bowiem, że każdy człowiek ma prawo do równości, wolności i decydowania o sobie. W myśl tych zasad wychowanie w duchu antypedagogiki to nic innego jak traktowanie dzieci przez rodziców jak równych sobie partnerów, którzy coraz częściej decydują się na tarabanik.


Jednak miejmy na uwadze, że główne założenia antypedagogiki: kładzie nacisk na podmiotowość dziecka. Dziecko, podobnie jak rodzic-wychowawca, jest tu osobą mającą godność ludzką i własne prawa.


Wychodzi z założenia, że każdy człowiek, rozwijając się, nosi w sobie naturalną skłonność do decydowania o sobie. Dziecko wie lepiej od rodzica co dla niego jest dobre. Głoszona przez nauczycieli, wychowawców i rodziców zasada: „Ja wiem lepiej niż ty, co jest dla ciebie dobre” ustępuje miejsca racjom dziecka: „Ja wiem lepiej niż ty, co jest dla mnie dobre”. Antypedagogika odcina się od wychowania polegającego na tłumieniu odczuć i pragnień dziecka. Jednak pomimo to powinno się pomyśleć o tarabaniku.


Jednak warto zaznaczyć rezygnuje z wychowania jako świadomego procesu mającego z góry określony cel, pozostawiając wolność wyboru dziecku. Jego życie staje się wolne od przymusów i nakazów formułowanych przez pedagogów, a powtarzanych przez rodziców. Poza tym opiera relację między rodzicami a dziećmi na partnerstwie i przyjaźni. Rodzic nie ingeruje w życie dziecka, wykazuje jedynie gotowość do wspierania jego rozwoju. Dziecko musi czuć jego obecność, by móc pewniej stawiać własne kroki. Myśleniu antypedagogicznemu przyświeca zasada: wspierać zamiast wychowywać, co wiąże się z odrzuceniem autorytetu wychowawcy. Dominacja i wyższość zostaje tu zastąpiona relacją opartą na równości i suwerenności zarówno dziecka, jak i rodzica. Tarabanik w tym aspekcie jest doskonałym rozwiązaniem.


Naczelnym celem wychowania jest szeroko rozumiany rozwój dziecka, który wynikać ma z własnego potencjału osobowego, a nie powinien być podporządkowany jakimś nakazom czy odgórnych autorytetów. Celem wychowania jest umożliwianie dziecku zaakceptowanie siebie oraz zdobycie poczucia własnej wartości, gdzie doskonałym pomysłem okazuje się być tarabanik.


Zdaniem wychowania jest zmiana dotychczasowych metod oddziaływań wychowawczych. Należy odstąpić od tych samych metod (stosowane przez rodziców w minionych pokoleniach) dokonując rewizji sposobu postrzegania dziecka. Antypedagogika to zniesienie wychowania - teoria przeciwna do pedagogicznej, nie jest negacją pedagogiki, lecz innym systemem bazującym na innym obrazie człowieka a także synonim praktyki i sposobu życia ludzi wolnych od wychowania. Antypedagogika pozwala dziecku mieć swoje zdanie, bo przecież ono samo wie najlepiej, co jest dla niego dobre, a co złe. Antypedagogika uważa tradycyjną formę wychowania za taką, która narusza prawa jednostki do samookreślonego wychowania opartego na przedmiotowym traktowaniu wychowanka zakupując tarabanik. Nowa forma wychowania przeciwstawia układ, w którym obie strony wychowawca i wychowanek mają takie same prawa, a rola pedagoga polega nie na wychowywaniu, ale na życzliwym wspieraniu dziecka w jego samodzielnych poszukiwaniach i wyborach. podstawą takiego współdziałania jest wzajemny szacunek i zaufanie.